Pobierowo - jogin

Od lat związany byłem z wieloma filozofiami wschodu. Coraz to odnajdowałem w sobie nową pasję i poznawałem nową prawdę na temat istnienia naszego świata, które szybko się dezaktualizowały, a wygłodzony umysł od razu, jak gąbka, chłonął nową pożywkę dla duszy i jakąś nową religię. Generalnie poruszałem w kręgu kulturowym Indii, więc z chęcią przyjechałem do Pobierowa na festiwal jogi. O imprezie tej dowiedziałem się przeglądając strony internetowe w poszukiwaniu fajnego miejsca na letnie wakacje, a gdy na www.Pobierowo.pl wyczytałem informację o festiwalu, to nie miałem wątpliwości, co do wyboru. Oprócz tego, że Pobierowo okazało się miłą nadmorską mieściną, to jeszcze poznałem tu fajnych ludzi. Plażowanie i uczestnictwo w festiwalu to dla mnie duża frajda, więc nie chciałem, by moje wakacje w Pobierowie się skończyły, ale niestety tydzień minął jak z bicza. Oprócz atrakcyjnych technik dostępnych w hinduizmie jest tyle fajnego w filozofii wschodu. Poznałem ludzi praktykujących Zen, choć to konkurencyjne dla jogi, ale myślę, że kiedyś osiągnę satori, pełne oświecenie. Na razie błądzę jak we mgle.